Unia handlowa UE – USA – szanse i zagrożenia

Unia handlowa UE – USA – szanse i zagrożenia

4 czerwca 2019 0 przez Redakcja

Współpraca gospodarcza między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi zawsze była sporym problemem. Amerykanie na wszelkie próby szerszego otwarcia swojego rynku dla Europy byli nastawieni dość niechętnie. Strach przed utratą dominującej pozycji przez amerykańskie koncerny skutecznie blokował wszelkie próby pogłębienia integracji gospodarczej. Wymiana gospodarcza między unijnymi przedsiębiorstwami a firmami z USA jest utrudniona. Sytuacja ta już wkrótce może się zmienić.

Od 2013 roku rząd USA i organy Unii Europejskiej (przede wszystkim Komisja Europejska) prowadzą negocjacje nad porozumieniem handlowym, które postulują wprowadzenie na terenie państw członkowskich UE oraz USA strefy wolnego handlu. Tak zwane Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (w skrócie TTIP) stawia za cel pogłębienie stosunków gospodarczych na trzech płaszczyznach:

  • Dostęp do rynku
  • Bariery pozataryfowe i regulacyjne
  • Nowe płaszczyzny współpracy

Zmiany docelowo mają powiększyć liczbę dobrze płatnych miejsc pracy, a także pobudzić stabilny wzrost gospodarczy, zachwiany od początku światowego kryzysu gospodarczego. Szczególną rolę TTIP ma odgrywać w polityce energetycznej krajów UE. Dysproporcje między cenami energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych a Unii są duże – główną przyczyną tego zjawiska są ograniczenia eksportowe w kwestii sprzedaży gazu i ropy naftowej, stawiane przez amerykański rząd. Ponadto, kraje UE, zwłaszcza te położone bliżej granic z Federacją Rosyjską są w dużej mierze uzależnione od importu rosyjskiego gazu i ropy. Kupno amerykańskich surowców po konkurencyjnej (względem Rosji) cenie mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne krajów Unii – szczególnie w kontekście niestabilnej sytuacji na Ukrainie.

TTIP wzbudza jednak szereg kontrowersji. Po pierwsze, negocjacje w sprawie tego porozumienia prowadzone są w sposób tajny, co budzi obawy opinii publicznej przed wprowadzeniem umowy podobnej treścią do umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi (ACTA). Po drugie, obawy może budzić gwałtowny wzrost bezrobocia tuż po wprowadzeniu TTIP w życie, zwłaszcza na europejskim rynku pracy. Zdaniem Jeronima Capaldo, (który w październiku 2014 roku wydał artykuł pt. „Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji. Dezintegracja europejska, bezrobocie i niestabilność”), wprowadzenie umowy w życie oznaczałoby spadek eksportu netto, obniżenie się poziomu PKB i spadek wynagrodzeń, zwłaszcza w krajach Europy Północnej i Zachodniej. Powstała także oddolna inicjatywa, wzywająca instytucje UE i jej członków do porzucenia negocjacji z rządem amerykańskim. Na dzień 29 kwietnia 2015 roku podpisało ją ponad 1 720 000 osób.